1 średni kalafior (ok. 600-700 g)
1 czerwona cebula
100 g oliwy
1/2 łyżeczki drobno posiekanego rozmarynu (nie miałam rozmarynu, więc dodałam bazylię i troszkę oregano)
6-7 średnich jajek (zależy od konsystencji - jeśli zobaczysz że ciasto ciężko się miesza, to dodaj więcej)
180 g mąki pszennej
2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki kurkumy (oprócz smaku, daje ładny żółty kolor!)
220 g dojrzałego sera albo parmezanu
sól, czarny pieprz
stopione masło do posmarowania formy
2 łyżki sezamu (opcja; do posypania brzegów blaszki)
Piekarnik rozgrzać do 180°C. Kalafior umyć, podzielić na różyczki, gotować w osolonej wodzie ok. 15 minut aż będzie miękki. Zostawić na durszlaku, żeby dobrze obciekł. Z cebuli odciąć kilka cieńkich krążków, zostawić do dekoracji ciasta, resztę posiekać.
Rozgrzać oliwę na patelni, smażyć cebulę razem z rozmarynem ok. 8 minut. Ostudzić, dodać jajka i przyprawy. Wymieszać.
Do miski przesiać mąkę, dodać proszek do pieczenia, kurkumę i ser. Doprawić połową łyżeczki soli i dużą ilością czarnego pieprzu. Wlać roztrzepane w osobnej miseczce jajka, i dobrze wymieszać.
Delikatnie wmieszać różyczki kalafiora. Wyłożyć papierem formę o średnicy ok. 24 cm, boki posmarować masłem, i ewentualnie obsypać sezamem. Wlać ciasto z kalafiorem do blaszki, rozłożyć na wierzchu krążki cebuli. Piec ok. 45 minut lub do zezłocenia. Można podawać na ciepło lub na zimno.