Przekroić cukinię na pół (wzdłuż). Wykroić miąższ, zostawiając ok pół cm przy skórce. Miąższ pokroić na drobną kostkę i podsmażyć.
'Łódeczki' cukinii wysmarować w środku olejem i włożyć do nagrzanego piekarnika (ok 180'C) skórką do dołu, aż ścianki miąższu lekko zmiękną.
Na farsz możesz użyć niemal wszystkiego ;)
O ile dobrze pamiętam, to na zdjęciu jest boczek, cebula, seler naciowy, ser żółty i kukurydza. Boczek, cebulę i seler najpierw podsmażam na patelni (każdy składnik osobno). Potem wszystko mieszam w misce (dodając wcześniej podsmażone kostki cukinii), dodaję majeranek, sól, pieprz, starty ser i kukurydzę.
Wyciągam cukinię z piekarnika, wypełniam farszem, posypuję startym żółtym serem i wkładam do piekarnika aż ser się zarumieni.
Może być wegetariańsko, np z porem, marchewką, ugotowanym wcześniej jajkiem pokrojonym w kostkę, albo a la chilli con carne, czyli robisz wcześniej bardzo gęsty sos z mięsa mielonego z pomidorami / sosem pomidorowym, z dodatkiem czerwonej fasoli (może być w puszki), kukurydzy, cebuli, czosnku i papryczki chilli, albo mieszasz miąższ cukinii z kozim serem i podsmażonym porem, albo dodajesz trochę upieczonej dyni i wędzonego łososia, albo z kurczakiem i warzywami itd itd itd. Opcji jest mnóstwo! Faszerowana cukinia to fajny sposób na czyszczenie lodówki ;)
Połówka cukinii podana np z ryżem spokojnie nasyci dorosłą osobę.
ps: cukinia ze zdjęcia była bardzo mała - dostałam od znajomego z pracy, z jego ogródka :)