seler to afrodyzjak!
jakże miło, bo mam ogromną bulwę w lodówce :D
pół ogromnego selera lub jeden mały
dwa jabłka
ze trzy łyżki posiekanych orzechów włoskich
i tyle samo majonezu
pieprz, sól, odrobina cukru
seler i jabłka obrać, zetrzeć na tarce na grubych oczkach - można skropić sokiem z cytryny, wtedy nie ściemnieją - i dodać resztę składników
niektórzy dodają jeszcze mandarynki, ale nie mam na stanie :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
sałatki jeszcze nie zrobiłam, wstyd tu pisać co poszło nie tak...
OdpowiedzUsuńpoczekam kilka dni i zrobie :)
yyy Grazia, nie załamuj mnie... co mogło pójść nie tak z tą sałatką?! :D
OdpowiedzUsuńzrobiłam :) i jest pycha! zostawiłam Wojtkowi w lodówce- na kolacje- jutro napisze o jego doznaniach smakowych ;)
OdpowiedzUsuń